Nowy Rok, nowe cele. Jak je zrealizować?

Power2Fit - my mamy moc!Aktualności PopularneNowy Rok, nowe cele. Jak je zrealizować?

Nowy Rok, nowe cele. Jak je zrealizować?

Idzie nowy rok, a wraz z nim… zmiany! Wielkie zmiany. Przynajmniej w planach, myślach i marzeniach. Oczywiście z racji tego, że strona ma charakter sportowy, mam na myśli zmiany w obrębie aktywności fizycznej. Wiadomo przecież ile osób startuje w nowym roku. Wiadomo również jak wiele z nich równie szybko dociera do końca. I nie mam tutaj na myśli dotarcia do założonego celu. Raczej klasyczne zejście z trasy. Oczywiście każdy moment jest dobry, żeby zmienić coś w swoim życiu, ale nowy rok to dodatkowa motywacja. Coś się kończy, coś się zaczyna. Odchodzi stary rok, przychodzi nowy. Czy można sobie wyobrazić lepszy moment na odrzucenie starych nawyków i przyjęcie nowych? Zdecydowanie nie! Dlatego właśnie w tym czasie liczna grupa zmotywowanych ludzi bierze się za siebie i… właśnie, co dalej?

Niestety dalej następuje rozczarowanie. Okazuje się, że wielki zapał, najlepszy sprzęt i najmocniejsze suplementy to nie wszystko. Potrzebny jest jeszcze jeden element. Prawdziwy składnik X! Piękniejszy od brylantów, cenniejszy od złota. Tym elementem jest wiedza, która pozwala nadać sens temu, co robimy. Bezmyślne treningi to najgorszy, a zarazem najczęstszy błąd jaki występuje na początku drogi, którą chcemy przemierzyć w pogoni za wysportowaną sylwetką, lepszym samopoczuciem, czy też zwiększeniem ogólnej sprawności. I tak naprawdę dotyczy to Nowy Rok. Jak zrealizować postanowieniwłaściwie każdej aktywności fizycznej. Nie ma znaczenia czy biegasz, dźwigasz, skaczesz. Jeżeli robisz to w bezmyślny sposób, bez przygotowania i jakiegokolwiek planu to istnieje duże prawdopodobieństwo, że prędzej zrobisz sobie krzywdę niż osiągniesz założony cel. Czy to znaczy, że nie należy robić nic? Oczywiście, że nie! Każdy kiedyś zaczynał i ogólnie wiadomo, że mistrzowie to początkujący, który nie zrezygnowali…

Problem w tym, że mistrz, co prawda był kiedyś początkującym, ale z pewnością miał swojego nauczyciela, który pomógł w osiągnięciu mistrzostwa, prowadząc przez długą drogę i nauczając danej dziedziny. Nie inaczej powinno być w przypadku podjęcia jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Powinno być, ale często nie jest. W końcu najważniejsze to zacząć, prawda? Niby tak, ale po co marnować czas na bezcelowe treningi i pieniądze na odżywki oraz suplementy, których na początku nikt nie potrzebuje, a przede wszystkim nie umie z nich korzystać? I co w takim razie najlepiej zrobić ze swoim zapałem?

Zakładając, że nie mamy lub nie planujemy wydawać na swój cel pieniędzy, po prostu czytać. Artykuły, książki, posty. Ewentualnie korzystać z porad w wersji filmowej. Co takiego powinniśmy brać pod uwagę przy doborze źródła informacji? Właściwie nic. Korzystajcie ze wszystkiego, tylko włączcie myślenie! Chociaż jeżeli miałbym coś polecić to zacząłbym od podstaw: anatomia, fizjologia, czyli co jak działa i jak się rusza.

Natomiast posiadając wolne środki lub generując je poprzez obcięcie funduszy na niepotrzebne nam na początku przygody ze sportem rzeczy, warto przeznaczyć je na wspomniany składnik X. Wiedzę, którą powinni posiadać trenerzy. Piszę powinni, ponieważ niestety nie zawsze posiadają. Dlatego nie mam tutaj na myśli ładnych chłopców do towarzystwa. Tacy, mimo, że bardzo często posiadają wspaniałe sylwetki, to równie często zawdzięczają to działaniu odpowiednich środków, rozpisanych przez osoby trzecie. Nie posiadają porządanego przez nas składnika, czyli wiedzy. Chcą pomagać innym, a nie umieją pomóc sami sobie. Robią to po prostu dla pieniędzy. Tylko i wyłącznie. Na szczęście są też ludzie z pasją, poświęcający wiele lat życia na sport i treningi. Nie na bycie modelką, a na sport i treningi. Pamiętajmy, nie wszyscy trenują, żeby ładnie wyglądać! Przez to uważam, że nie wygląd, a wymiana zdań powinna być wyznacznikiem oddania się w czyjeś ręce. Całokształt osoby. Dlatego zachęcam Was do szukania odpowiedniego trenera, zadawania wielu pytań i przede wszystkim dążenia do realizacji celów. Nie zawsze warto trenować z kimś tylko dlatego, że pracuje na siłowni do której akurat chodzimy na treningi. Wybierajcie z rozwagą, a odpowiednia osoba na pewno wskaże Wam drogę. Uwierzcie mi, że warto.

autor: Radzio Wu Klika  www.facebook.com/radziowuklika

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *

Share This